IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lucyfer

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucyfer

avatar

Male
Liczba postów : 15
Data dołączenia : 01/12/2013

PisanieTemat: Lucyfer    Nie 01 Gru 2013, 22:06

G Ł Ę B I A N I E


Boyd Holbrook


Lucyfer (Niosący Światło, o ironio)
"Lampka"
i inne zdrobnienia pochodne od jego imienia, zwykle przypominające nazwę płynu do naczyń.



    DANE OSOBOWE

    Wiek: wizualnie może liczyć sobie ze 30 lat, nie więcej. Jednak gdyby ktoś zabrał się za liczenie tych prawdziwych, zapewne zebrałby całkiem niezłą liczbę. Lucek nie skłamałby, jakby skwitował ten temat krótkim stwierdzeniem brzmiącym "jestem starszy, niż świat".

    Ranga: coraz bardziej nieprzekonany do swojej funkcji Pan Otchłani.


    Zamieszkuje: Głębię, oczywiście. A tam najwygodniejsze lokum, jakie mógłby sobie tylko wymarzyć.

    Moce:
    Lucyfer potrafi wzbudzić w upatrzonej ofierze strach. Zarówno może być on jedynie niepokojący, jak i powodujący odejście od zmysłów. Wedle życzenia Pana Otchłani, oczywiście. Nie musi bawić się w żaden kontakt fizyczny z osobą, na którą chce narzucić tą swoistą klątwę. Jedynie nie jest co do niej przekonany, nie bawiąc się nią tak, jak zapewne wiele Głębian by ją wykorzystywało.
    Ma też drugą moc, jednak nie jest ona aż tak spektakularna. Raczej cicha i dyskretna. Mianowicie Lucyfer potrafi wyczuć kogoś, kto jest pod wpływem czyjejś mocy. Chociażby manipulacji. W tym przypadku Pan Otchłani, kierowany intuicją, zmuszony jest dotknąć delikwenta, aby móc się upewnić co do swoich przeczuć. Niestety nie jest w stanie wyrwać tej osoby spod wpływów, czy określić kto nad nią panuje.
    Jedno ale - nie umie tego wyczuć na sobie.

    Umiejętności:
    - wyśmienity żołnierz - zarówno wyćwiczony w posługiwaniu się wszelaką bronią, jak i może popisać się umiejętnościami walki wręcz,
    - potrafi ukrywać emocje i nie sprawia mu to najmniejszej trudności,
    - niespełniony, jednak utalentowany poeta - swoje dzieła publikuje potajemnie na Ziemi,
    - posiada nieprzeciętną intuicję, która szepce mu do ucha, niczym (o ironio) prywatny anioł stróż, jednak jest ona przystosowana bardziej do sytuacji, niż osób i ich zamiarów,
    - potrafi popisać się całkiem sporą wiedzą na wiele rozmaitych tematów, ponieważ liczy sobie już kilkaset dobrych lat, jednak jego informacje mogą być nieco przestarzałe - niezbyt często wykracza poza Głębię,
    - umie szybko i w miarę celnie ocenić sytuację i wykalkulować szanse powodzenia, lub jego braku,
    - jest w stanie oddzielić swoje wnętrze od świata, ustawić swoistą barierę, dzięki której jeszcze nie ześwirował. Odgradza się od nieprzyjemności, co czyni z niego osobę między innymi wspaniale ukrywającą emocje. Ale jest też przez to bardzo zdystansowany do innych.


    CHARAKTERYSTYKA

    Wewnętrzna:
    Wypuść chaos, Lucek. Wypuść żywą śmierć. Co to dla ciebie. Przecież jesteś cesarzem Piekła. Tym złym. Nie pamiętasz?
    Rzecz w tym, że nie bardzo. Nie bardzo uśmiecha ci się wciąż robić za wroga rodzaju ludzkiego. Za drania. Za esesmana. Badguya. Za tego, na którego tak fajnie wszystko potem zwalić.
    A z drugiej strony, jeśli Freya naprawdę tknął Cień i w końcu rozpieprzy tę cholerną Ziemię, możesz się założyć, że pretensje będą tylko do ciebie. No jak to?! Miałeś w zanadrzu najbardziej świrniętego, najstraszniejszego assasyna w Kosmosie i pozwoliłeś mu gnić w ciupie, zamiast nasłać go na pieprzniętego Abaddona?! Lucek, znowu spieprzyłeś sprawę.
    I tak w kółko.


    Jak wygląda wewnętrzny Lucyfer? Cóż, wszystko zależy od towarzystwa, w jakim się aktualnie znajduje. Dostał już porządnego kopa w dupę od życia, dlatego jest teraz całkowicie ostrożny na płaszczyźnie pod tytułem "jak mnie postrzegają inni". Zwykle, w stosunku do tych obcych, czy mniej znanych mu towarzyszy, zachowuje całkowity dystans. No, może nie jest aż taki sztywny, jednak nie sili się na żadne emocje, zachowując wszystko wewnątrz siebie i swojej głowy. Z pewnością obawia się tego, jak postrzegają go inni, dlatego wielu rzeczy nie mówi na głos. Już i tak spora część Głębi jest mu nieposłuszna, a wszystko to spowodowane wielkim sercem i ideałami Lucka.
    Jest dość tragiczną postacią. Chociaż został oficjalnym Panem Otchłani, otaczając się najpodlejszymi z podłych, wciąż zachował te swoje śmieszne, pompatycznie brzmiące ideały. Lojalność, sprawiedliwość, honor, odpowiedzialność - brzmi to strasznie naciąganie i nie pasuje do tego najmroczniejszego, co? Jednak Lucyfer nie kryje się ze swoimi przekonaniami, przynajmniej w obecności swojego najlepszego przyjaciela. Ba, nawet jest z nich dumny. Dziwna ta nasza Lampka, oj dziwna. W końcu jako Pan Zła powinien odznaczać się najgorszym, prawda? A tu proszę. Brzydzi się wszystkimi matactwami, kłamstwem oraz nieuzasadnioną przemocą. Zbyt wiele skrupułów, jak na ten niechlubny stołek. Chociaż oficjalnie stał się wrogiem Jasności i wszelkiego życia na Ziemi, tak na prawdę za takiego się nie uważa. Za bardzo umiłował sobie te kruche stworzonka.
    Kolejny zabawny fakt? Pan Otchłani nie znosi polityki i wszystkiego, co jest z nią związane. A najczęściej związane z nią są brudne intrygi i kłamstwa. Aprobuje raczej proste podejście żołnierza, bo za niego zwykł się uważać. Osobiście bierze udział w potyczkach. Często nie jest w stanie podejmować radykalnych decyzji, które są od niego wciąż wymagane. W końcu piastuje najważniejszy stołek w Głębinach, racja? Mimo to, to miejsce wydaje się zbyt okrutne dla takiej postaci.
    Więc w tym momencie zachodzi jedno, zasadnicze pytanie: co taki gość robi jako pan Ciemności?
    Cóż, zapewne łączy w sobie wiele cech, które jedynie zaprzeczałyby jego silnej w Głębinach pozycji. Postrzegany jest jako niepoprawny romantyk, a te obserwacje nie odbiegają od prawdy. Stworzony raczej do rozmyślań, niż twardych decyzji. Jest chwiejny, pełen niepewności, co często opisuje w swojej poezji, do której oczywiście nikt nie ma dostępu. Ani nawet pojęcia o jego twórczości, czego mocno pilnuje. Zbyt łatwo ulega wpływom innych. Wrażliwy i raczej nieprzystosowany do życia, chociaż z wierzchu wydaje się być na prawdę twardym gościem. Jednak tak na prawdę tylko przed swoim przyjacielem, Asmodeuszem, potrafi się otworzyć i bez niego czuje się nad wyraz niepewnie.

    Lucyfer przecież nie przypuszczał, że zwykła, co tu kryć, szczeniacka próba zwrócenia na siebie uwagi Pana zakończy się wojną domową. A potem już nie potrafił się wycofać.


    Nie potrafi pozbyć się swojego żalu. Żalu, który codziennie daje o sobie znać i nie da się odgonić przez długie godziny. Jest wielce krytyczny w stosunku do siebie. Biedny Lucyfer jest święcie przekonany, iż jego życie jest jednym, wielkim pasmem niekończących się porażek. Przypłacił obronę swoich ideałów wygnaniem, czego nie może sobie wybaczyć. Mimo to zachował swoją dumę, jednak w obecności swojego przyjaciela nie umie powstrzymać się od chociaż krótkiego wspomnienia o swojej porażce. W ten sposób doświadcza jakiejkolwiek ulgi. Zapewne gdyby nie to, Lucyfer już dawno oszalałby z rozpaczy.

    Zewnętrzna:
    W końcu spojrzenie Gabriela zatrzymało się na siedzącym naprzeciw najpotężniejszym Mrocznym. Lucyfer, Niosący Światło, pogardliwie nazywany przez wrogów Lampką, miał mocną szczękę, krótko ostrzyżone, jasne jak piasek włosy i oczy w barwie granitu, pełne zimnego blasku. Ubierał się na czarno, starannie, ale bez zbytku.


    Cóż, od tego spotkania minęło trochę czasu. Owszem, chociaż wzrost mógł się zmienić, Lucek wyglądał nieco mniej okazale. Stracił nieco na wadze, zmizerniał. Może wyglądał nieco bardziej żałośnie? Zapewne wszystko to było spowodowane nieobecnością Asmodeusza. Nie mia kto go bić po głowie i zmuszać do jakichkolwiek chęci. Pozwolił sobie zapuścić jako-taki zarost, komponujący się kolorem w jego włosami o tej przeraźliwie jasnej barwie. Oczy pozostały szare, może nieco bardziej nieprzychylne i nieprzeniknione. Z reguły trudno dostrzec w nich jakiekolwiek ciepło i nie jest to raczej spowodowane naturalnie szarą barwą.
    Zwykle ubrany na czarno. Najwyraźniej ten kolor idealnie współgra z jego zwyczajnym humorem. Stawia raczej na elegancję, niż sport, co dziwacznie wygląda w z jego raczej żołnierskim duchem.
    Raczej opanowany i nieprzenikniony, niż wszędobylski. Przynajmniej tak mogłoby się zdawać w miarę obcym osobom, kręcącym się przy Panu Otchłani.

    DODATKOWE


    Broń: do wyboru, do koloru. Jako Pan Ciemności może wybierać spośród całego arsenału, jednak zwykle stawia na prosty miecz. Nie lubi udziwnień.

    Orientacja: nieokreślona, lecz jeśli miałby się sprecyzować, stawiałby na biseksualizm. Mimo wszystko nie miał zbyt dużej styczności z osobami, które byłyby zainteresowane jego osobą w sferze cielesnej, uczuciowej.

    Krótka biografia:
    Na pewno biografii Lucyfera nie da się opisać jako krótkiej. Żyje już tutaj ładnych kilkaset lat. Został stworzony przez Pana w wielkim błysku Jego woli. W Niebie przypisana mu była rola Pana Zastępów.
    Zawiązał spisek przeciwko Jaldabaotowi, wraz ze swoimi ówczesnymi przyjaciółmi:  Gabrielem, Razjelem, Michałem, Rafałem i Samaelem. Dzięki ich puczowi miały nastać nowe, lepsze rządy. Przynajmniej w to chciał wierzyć Lucyfer.
    Mniej-więcej podczas okresu, kiedy kształtowała się Ziemia, Lucek doszedł do jasnego wniosku, iż mieszkańcy Królestwa wciąż byli podzieleni na wszelkie kasty. Pozostawały nierówności wobec prawa, których ówcześnie Świetlisty nie był w stanie znieść.

    Lucyfer przecież nie przypuszczał, że zwykła, co tu kryć, szczeniacka próba zwrócenia na siebie uwagi Pana zakończy się wojną domową. A potem już nie potrafił się wycofać.

    Efektem tego był bunt, do którego włączyła się jedna trzecia zastępów anielskich. Bunt tragiczny w skutkach.

    Lucyfer, oszalały z rozpaczy, chciał znaleźć w tej bitwie śmierć, ale kapryśna kostucha nie miała ochoty poddać się jego woli. Nawet wtedy, gdy los zmusił go do pojedynku z dowódcą armii Królestwa.

    Jego efektem było strącenie Lucyfera, wraz z innymi niepokornymi buntownikami do Głębin, gdzie Lucek został ich panem. Oczywiście nie stało się to tak po prostu, jak pstryknięcie palcem. Droga do tronu była usiana wieloma krwawymi konfliktami. Mimo wszystko, Lucyfer został uznany przez część Głębian jako uzurpator, dlatego zamachy na jego życie były czymś całkowicie powszechnym.
    Panowi Ciemności udało się zyskać przyjaciela imieniem Asmodeusz i to było jednym z największych prezentów od losu, jakie otrzymał. Gdyby nie to, zapewne już dawno zostałby strącony z tego swojego tronu. Jeden wspierał drugiego i vice versa. Najwyraźniej oboje czerpali z tej zażyłości korzyści, ponieważ Lucyfer uczynił młodszego od siebie kimś w rodzaju swojej prawej ręki.
    Chociaż Otchłań była strasznym miejscem, Lucyfer próbował ją w jakiś sposób zmienić. Wprowadzić tam w życie swoje ideały, o których najwyraźniej nie zapomniał. Mimo wszystko, te całe głębiańskie wojny, w których brał udział, przyniosły mu niezłą sławę. Odznaczył się jako nieprzeciętny żołnierz, dzięki czemu zyskał zarówno zwolenników, jak i wrogów.
    Gdy odszedł Pan, do Lucyfera postanowili odezwać się starzy przyjaciele. Dżibril wtajemniczył w sytuację Pana Otchłani, najwyraźniej potrzebując od niego jakiejkolwiek pomocy. Ten przystąpił do koalicji, rzecz jasna po rozmowie z Asmodeuszem. Taka decyzja byłaby zbyt trudna dla samego Lucka.
    Lucyfer oficjalnie sprzymierzył się z Niebem i stanął na czele swoich wojsk, aby odeprzeć Siewcę Wiatru.
    W tym momencie Pan Otchłani został sam. Mianowicie zabrakło przy nim jego przyjaciela, którego uważał najwierniejszego. Odnalazł go na Ziemi, lecz niestety nie przekonał do powrotu. Do jego życia ponownie wrócił żal i ten brak jakiegokolwiek entuzjazmu.

    Mocne strony:
    - jego wieczne ideały: honor, sprawiedliwość, obowiązkowość, lojalność,
    - cholernie dumny skurczybyk,
    - urodzony wojskowy,
    - potrafi się przyznać do błędów i słabości, jeśli sytuacja jest na prawdę poważna.

    Słabości:
    - nieprzystosowany do życia wrażliwiec,
    - łatwo nim manipulować,
    - jest mało stanowczy i chwiejny, często niezdolny do podejmowania radykalnych decyzji,
    - nie znosi polityki, zapewne dlatego, że jej nie rozumie.

    Ciekawostki:
    - ma srebrnego smoka, imieniem Grot,
    - uwielbia pisać, a swoje dzieła potajemnie publikuje na Ziemi.
Powrót do góry Go down
Asmodeusz
Arcydemon
avatar

Male
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 16/11/2013

PisanieTemat: Re: Lucyfer    Nie 01 Gru 2013, 22:23

*klep, klep po główce* Ładna, bardzo ładna KP XD
Akcept :3

_________________
"I found that when you have fun in whatever you’re doing, life is just better."




Powrót do góry Go down
 
Lucyfer
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shadows of Heaven :: Postacie :: Karty Postaci-
Skocz do:  
Partnerstwo
CzarnyDelfinYaoiGakuenWithoutTimeShihaiRPGMementeYaoiBlackButlerEmptinessShiNoKyoNohaneDirtyPawsSpectrofobiaVampireKnightAxisMundiFamiliaHogwartDreamWildHundeStFrancesaVirus2HetaliaUnderlandMagicLullabyMavericKikuNoHanaSoulAsylumDragonlandTraineeWildLandSupernaturalGleepbfDarwinTheMagicalWorldMysticTownSpectofobia