IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 ~Arnarokh~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Arnarokh
Mściciel
avatar

Liczba postów : 6
Data dołączenia : 05/12/2013

PisanieTemat: ~Arnarokh~   Czw 05 Gru 2013, 21:12

S K R Z Y D L A C I


Brak danych.


Arnarokh Blackwood
"Padlinożerca"



    DANE OSOBOWE

    Wiek: Wyglądem przypomina młodego dorosłego. A sam... istnieje od początku. Był jednym z pierwszych któremu postawiono pytanie po której stronie mocy zostaje.

    Ranga: Mściciel


    Zamieszkuje:  Szóste Niebo

    Moce Elektrokineza – krótko mówiąc kontrola wyładować energii począwszy pozyskując ją od oddziaływań między atomami a kończąc po tych najmocniejszych wyładowań atmosferycznych. Im dłużej działa tym bardziej męczy, a służy głównie do wzmacniania broni, lub jako też swoisty paralizator. Nie jest jednak wykluczone, że podczas burzy jego możliwości będą większe.

    Umiejętności:
    - Zawód: Żołnierz – Wyspecjalizowane umiejętności zbite w jeden punkt. Arnarokh po eonach ćwiczeń i samodoskonaleniu siebie jest w stanie walczyć każdą zmyśloną bronią. Oczywiście w różnym stopniu, najbardziej uzależniając siebie od dwuręcznych mieczy i broni palnych większego kalibru. Bez broni też sobie radzi, jak może.
    - Niezłomność – Arnarokha nie jest tak łatwo zniszczyć. A przynajmniej, nie jest to możliwe od razu. Ten skrzydlaty ma to do siebie, ze potrafi przyjmować na siebie porządne cęgi bez mrugnięcia okiem. Psychicznie sobie radzi gorzej, jednakże mało kto potrafi w walce wytrzymać tak długo na polu walki jak on.
    - Gniew Pana – Kiedy walczy, Arnarokh otrzymuje znacznie większą dawkę adrenaliny niż inny, co bardziej mobilizuje wszystkie jego zmysły do działania. Zdecydowanie poprawia się u niego wzrok i słuch. Jednocześnie skok hormonów nie wyniszcza jego organizmy tak szybko, jak w większości przypadków. Po prostu lepiej nie wchodzić mu w paradę jak przychodzi czas na jakąś jatkę.
    - Przede mną się nie ukryjesz – Po latach żmudnej i bolesnej dla jego umysłu nauki, Arnarokh jest w stanie wychwycić większość informacji jaką potencjalny rozmówca czy też przypadkowo napotkana osoba może wyrazić za pomocą mowy ciała. Niespecjalnie często przykuwa do tego uwagę, ale jeśli się postara to może w większości przypadków prawidłowo ocenić, czy ktoś kłamie, boi się albo nudzi, nawet jeśli próbuje to skrzętnie ukryć.
    - Pokażę ci wszystko na tym rysunku – Ostatnią, dość zaskakującą umiejętnością Arnarokha jest rysowanie. Tak dokładnie, potrafi niezwykle skrupulatnie rozrysować miejsca w których był z dokładnością do każdego drobnego  elementu, nawet pozostawionego niedbale kubka czy rozlanej plamki. Tak samo tyczy się rysowania różnych osób czy przedmiotów. Za dobrej pamięci nie ma, ale potrafi uchwycić znaczące szczegóły a nawet te zupełnie niezauważalne w bardzo dokładnym zakresie.


    CHARAKTERYSTYKA

    Wewnętrzna: „Myślę sobie, ze jestem spokojnym człowiekiem. Może czasami za dużo myślę. Nienawidzę własnej osoby. Nienawidzę życia ww tym pokręconym świecie. Nienawidzę ciemnoty, którą okazują głębianie. Nienawidzę patrzeć wciąż na te same chmury. Myślę, ze jestem dobrym człowiekiem, bo zabijam to co nieczyste. Bo wierzę we własną sprawiedliwość. Bo chcę uwierzyć, ze słuszna racją jest ta Boga i moja własna. Bo staram się patrzeć na pozytywny aspekt sytuacji kiedy rozszarpuje wrogowi gardziel. Bo chcę.”

    Arnarokh jest dość wyrównanym człowiekiem pod względem charakteru. Bardzo dużo myśli, co różnorako mu wychodzi, bo nigdy nie był typem naukowca. Prawdę mówiąc, woli bardziej przemówić komuś do rozsądku siłą niż drogą dyplomacji. Zawsze jednak stara się myśleć racjonalnie, tak, jakby to zrobił każdy inny na swoim miejscu. Jednocześnie, kiedy to nie pomaga wykazuje się dość dużą oryginalnością. Jest bardziej skłonny uwierzyć w to co widzi lub słyszy niż w to co ponoć nie istnieje, ale jednak. W tym też przypadku jest słaby jeśli chodzi o sprawy uczuciowe i inne sprawy sercowe. Bezwzględny, robi to co należy do jego roboty, bez zadawania pytać. Nie jest bezkonfliktową osobą. Jeśli coś mu się wyraźnie nie podoba to wali prosto z mostu, bez ceregieli czy owijania w bawełnę.  Jego poglądy są jasne, to co jest wypaczone czy odmienne niż wola Pańska musi zginać w ten czy inny sposób. Raz popełnił ten błąd, ze darował głębianinowi i stracił oko. Zbyt często daje się unieść emocjom. Wpada w w gniew, rozpieprza wszystko wokół i udaje potem, że to jego nie dotyczy.
    Nie znaczy to, ze jest psychicznym niedorozwojem i betonem. Wręcz przeciwnie, na samotności staje się wrażliwym artystą, filozofem, który czas swój wolny (jakby jakiś miał) poświecą sztuce rysowania, ćwiczeniom albo innym pierdołom, które są mniej znaczące a rozwijają jego życie osobiste. Nie przepada za tą spokojniejszą częścią siebie, ale w gruncie rzeczy, dziękuje Bogu za to, ze jednak nie jest nastawionym na walkę tłukiem. W rozmowie okazuje się być często zadufanym w sobie egoista, ale jest myśli, że jest istotą dobrą.
    Bo niby jak mógłby być zły, skoro ma skrzydła?

    Zewnętrzna: Nie należy do osób najwyższych. Prawdę mówiąc, Arnarokh jak na skrzydlatego jest dość niski, bo ma raptem metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu. W przeciwieństwie do jego skrzydeł, które mają pokaźną rozpiętość dwóch metrów, na dodatek mienią się złotym blaskiem, w dalszym ciągu pozostając jednak smoliście czarne. Powiedzmy, ze gdyby mogły to miałby swoja widoczną aurę. Arnarokh jest bez jednego oka, a gigantyczna blizna rozciągnięta od czoła do żuchwy jest tego dowodem. Drugie oko jednak pozostaje czystego złotego koloru, przez co źrenicę jest trudno zauważyć, szczególnie jak się zwęża. Arnarok prócz złotych oczu ma również bladą cerę. Wręcz śnieżnobiałą i jakby przystawić go do ściany, to byłby wręcz zlewający się z otoczeniem. Bardzo to kontrastuje z jego włosami, krótko ściętymi, z grzywką opadająca na zabliźnione oko, ponieważ są one całkiem czarne. To samo tyczy się jego stroju, wykwintnego czarnego płaszcza z złotymi zdobieniami. Na jego klatce piersiowej znajduje się szereg blizn, najbardziej widocznych na ramionach, jednak jedna jest dość rzucająca się w oczy, mianowicie ta, która dzieli jego klatkę piersiową na dwie części.
    Poza tym, jakoś specjalnie się nie wyróżnia. Może poza faktem, że na twarzy nosi maskę, podobna do tych przeciwgazowych? Ot, taki element dekoracyjny.


    DODATKOWE

    Broń: Jego specjalnością są miecze dwuręczne i broń palna cięższego kalibru.

    Orientacja: Jest nie wiadomo jak seksualny, gdyż, iż, albowiem nigdy nie zdecydował się na cokolwiek co by jednoznacznie określało jego kierunek seksualny. Jednak nigdy nie powiedział, ze nie przepada za którąkolwiek płcią. Po prostu stosunkowo ogranicza kontakty, by móc to stwierdzić.

    Krótka biografia: Był taki dzień, gdy świat był ciemny, a Bóg na tyle uświadomiony, że jeszcze niczego nie stworzył. Takim dniem nazywał arna dniem stworzenia, bo jak pierwsi mu powiedzieli, od tego cała się ta bujda życiowa zaczęła. Na świat przychodziły anioły. Przyszła i kolej na niego, dość wcześniej, ale mniej więcej wszystko powoli się kształtowało. Tylko był pytany, po której stronie się chce znaleźć. Oczywiście, odpowiadał an to wszystko bezproblemowo a swoją pracę zaczynał od pomocy przy budowach. Prosta sprawa. Nic nieznaczący skromny aniołek, gorszy nawet od opiekunów. Po prostu tylko kowadło, młot czy inna łopata i do roboty. Jednak ktoś go wyhaczył, bo wyszło na jaw, ze przy okazji ćwiczy się w bronieniu przeciw innym durniom, którzy chcieli przykozaczyć. Wyszło szydło z worka i myślał, że to koniec. Jednak nie. Ciemność przecież nigdy nie spała. Nigdy nie był kimś znaczącym, jednak ktoś poświecił mu swoja uwagę. Miał słabą pamięć, uczył się mozolnie i z niechęcią. Nie rozumiał połowy rzeczy  a może nawet i więcej. I tak, walczył. Bo wyraźnie zaznaczał w swoim postanowieniu życiowym, by tępić to co było inne. To co nie zgadzało się z jego myślami. I tępił. Legalnie, zaczynając od spokojnej posługi jako żołnierza pana. Przynieść wynieś pozamiataj. Nic szczególnego, gdyby nie fakt, ze podczas jednej z licznych bitew wyszedł prawie cało. Stracił oko, ale żył. Jako jeden z nielicznych. I dopiero wtedy ktoś naprawdę zwrócił na niego uwagę. Ponoć nawet sam bóg. Nazwali go psem, szczurem, padlinożercą. Bo pasował do opisu synów gehenny. Bo taki był plan, którego Arnarokh nie rozumiał i nie do końca chciał zaakceptować. Jednak nic nie mógł na to poradzić. Poza tym, była tylko praca i praca nad sobą. I niekończąca się wojna jego duszy z własnym rozumem.

    Mocne strony: Walczy dobrze, a nawet świetnie. Co tu jeszcze, mocna wiara? Że potrafi komuś wybić wszystkie zęby jednym ciosem? I logiczne myślenie, logiczne myślenie przede wszystkim. Też dobrze sobie radzi jako kuchcik, chociaż mistrzem nie jest. A no i nadawałby się na filozofa.

    Słabości: Panicznie boi się węży, świadomości, ze mógłby zostać strącony do Otchłani. Kiepsko sobie radzi w sprawach sercowych. Nie potrafi kłamać (jeśli próbuje to to widać i nawet nie potrzeba specjalnych umiejętności by móc to spostrzec) ani kontrolować siebie, kiedy już ktoś go zdenerwuje. I ma to do siebie, że często ściąga na siebie kłopoty.

    Ciekawostki:
    - Nałogowo pije. Czasem sobie zapali. Jak to typowy wojownik, czasem musi oderwać się od ponurej rzeczywistości.
    - Mimo iż nie ma jednego oka, to dobrze widzi.
    - Ma duże poczucie humoru. Wbrew pozorom lubi się zabawić, ale z umiarem.
    - Unika kontaktów z innymi. Ma swoje osobiste powodu ku temu.
    - Dobrze śpiewa. Jak na kogoś, kto całe życie spędza na doskonaleniu swoich umiejętności bojowych to jednak jak widać, ma ukryte talenty. Rysuje, śpiewa, czyta i lubi sobie pofilozofować.
    - Nigdy nie rozumiał uczuć i pewnie nigdy ich nie rozumie. Jedyne co u siebie zaobserwował, to egoizm, narcyzm i złość, gdy się denerwuje.
    - Bardzo podoba mu się jego obecna posada i nigdy nie chciałby by się zmieniła.
    - Nienawidzi Ziemi. Jest skażona i nieczysta i najchętniej, gdyby mógł, rozwaliłby ja w drobny mak.
Powrót do góry Go down
Asmodeusz
Arcydemon
avatar

Male
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 16/11/2013

PisanieTemat: Re: ~Arnarokh~   Czw 05 Gru 2013, 21:23

Cieszę się, że nie mam się do czego przyczepić :3

Akcept.

_________________
"I found that when you have fun in whatever you’re doing, life is just better."




Powrót do góry Go down
 
~Arnarokh~
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shadows of Heaven :: Postacie :: Karty Postaci-
Skocz do:  
Partnerstwo
CzarnyDelfinYaoiGakuenWithoutTimeShihaiRPGMementeYaoiBlackButlerEmptinessShiNoKyoNohaneDirtyPawsSpectrofobiaVampireKnightAxisMundiFamiliaHogwartDreamWildHundeStFrancesaVirus2HetaliaUnderlandMagicLullabyMavericKikuNoHanaSoulAsylumDragonlandTraineeWildLandSupernaturalGleepbfDarwinTheMagicalWorldMysticTownSpectofobia