IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Fabian Damon Rutter.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Guerre
Archanioł
avatar

Liczba postów : 1
Data dołączenia : 09/03/2014

PisanieTemat: Fabian Damon Rutter.   Pon 10 Mar 2014, 13:05

S K R Z Y D L A C I




Chris Corner.

Fabian Damon Rutter



"Guerre"

Z francuskiego, oznacza wojnę. Niestety, ale pochodzenia owego pseudonimu nie zdradzę. Wyjdzie fabularnie.



DANE OSOBOWE




Wiek: Spora liczba osób daje mu około trzydziestu lat. Niestety, ale mija to się z prawdą. Bowiem, przekracza już cudowną liczbę z trzema zerami.

Ranga: Archanioł.


Zamieszkuje: Królestwo - Trzecie Niebo.

Moce:

• Kontrola nad cieniami: Potrafi przejąć kontrolę nad swoim przeciwnikiem lub przeciwnikami, za pomocą swojego własnego cienia, a także zacząć go nim – gdy już go oczywiście złapał – dusić, wytwarzając uprzednio rękę. Oczywiście najpierw musi złapać cień przeciwnika, swoim własnym, aby technika się udała. Oprócz tego, gdy już jest we władaniu jakiegoś cienia, może mu rozkazać, co ma zrobić, wykonując jakiś ruch. Na przykładzie: podniósł rękę i się podrapał po głowie, więc ten także podniesie rękę i podrapie się po tej głowie. Technika ta, może być łączona z dowolnym przedmiotem, co zwiększa jego zasięg. Niestety, może ona trwać tylko pięć minut (1 góra 2 posty).  Potrafi także, cień przeciwnika, rozprzestrzenić na wiele, ostrych iglic, które są wstanie zaatakować nawet kilku wrogów naraz oraz skutecznie obronić użytkownika. Iglice te, mogą posłużyć, aby zatrzymać przeciwnika, by ten nie uciekł, albo go zaatakować. Cień również może odebrać przeciwnikowi broń lub jakiś przedmiot, albo utrzymać go w powietrzu, żeby np. rzucił nim o ziemię. Owa technika może być także przydatna w celu podania mu czegoś. Może także złapać swojego wroga w macki, które wychodzą z ziemi.

Umiejętności:
• Walka wręcz;
• Gra na instrumentach muzycznych (etniczne, strunowe, fortepian);
• Doskonały z niego aktor;
• Nikt się nie oprze jego kuchni;
• Refleks posiada niczego sobie.


CHARAKTERYSTYKA




Charakter:
Kto by pomyślał, żeby istota o tak czystym sercu, skrywała w sobie prawdziwego diabła? Nie no, żartuję. Wtedy nie mógłby być Aniołem, chociaż... Nie no, splamiłby swoim istnieniem, tak bogaty tytuł wśród swoich braci i sióstr. Pomocnik samego Boga... Czyż to zdumiewające? Jednak tutaj trochę o charakterze Guerre...
Czy tego chce, czy nie, za wszelką cenę będzie pomagać każdemu, kto poprosi go o pomoc, a także, gdy będzie ona widoczna. Jednak stanowią i wyjątki, gdzie nie pomoże, nawet jakby świat miałby się walić. Mianowicie osobom, którzy zasłużyli na karę. Nie jest za tym, aby pierwszemu lepszemu udzielać przebaczenia/pomocy, gdy tylko o tym zamarzy, w szczególności, gdy owa osoba, naprawdę ma przeokropne rzeczy na rachunku sumienia. Takiego prędzej skarci, najokrutniejszą z kar możliwych, niż mu pomoże. Jak czegoś chce, dokona tego prędzej, czy później. Miłośnik gadów. Tak, uwielbia ten typ zwierząt. Wspomniano wcześniej już o jego pedantyzmie? Tak więc, posiada obsesję pod względem czystości u siebie w mieszkaniu, jak i zarówno w teatrze. Poza ich murami, nie ukazuje tego w dużych ilościach. Jedynie po wyglądzie można stwierdzić, iż ma manię pedantyzmu. Wszystko musi być punktualne, precyzyjne. Wtedy jest idealnie, a świat w jego oczach staje się piękniejszym.
Posiada strasznie wrażliwą duszę, przez co łatwo go zranić i to dosyć boleśnie, także tutaj ostrożniej. Szybko zdobywa zaufanie wśród społeczeństwa, jakie go otacza, jednak jego zaufania w ogóle nie zdobywają. Nie potrafią, albo nie wiedzą, jak go trzeba umiejętnie podejść, a jest to trochę skomplikowane. Nie można być zbyt nachalnym, jednocześnie trzeba dawać częstsze oznaki życia, niż raz na tydzień. Ceni sobie bardzo, gdy dana osoba posiada kulturę osobistą, co w dzisiejszych czasach trochę trudno o nią. Odpowiednia postura ciała, odpowiednie zwroty. Wyczuć, kiedy jest ten dobry moment na żart, a kiedy na powagę. No i przede wszystkim wspólny język, a także  wiele, wiele innych cech, które zachowa już dla siebie.
Trudno jest mu się zakochać w kimkolwiek, jednak jest to możliwe. Za to porządnym seksem, bez obowiązani, nie pogardzi. Spokojna oraz poważna osoba, jednak nie należy do osób sztywnych i beznamiętnych, więc i potrafi się otworzyć dla bliskiej mu osoby, bądź pod wpływem jakiegoś trunku. Nie znosi, gdy ktoś doszukuje się problemu, gdzie go akurat nie ma. W dość częstych przypadkach, taka osoba, wywołuje przez to niepotrzebny konflikt i od razu jest skreślana z dzienniczka, gdzie Fabian mógłby zaufać tejże osobie. Jest typem samotnika, niemniej jednak nie przeszkadza mu to, wręcz przeciwnie. Posiada stoicki spokój, nikt mu nie przeszkadza… Same pozytywy. Choć sam czasem przyzna, że ktoś w domu przydałby się, aby otworzyć jadaczkę do tej osoby i po prostu z nią porozmawiać. Jednakże to są tylko takie chwilowe momenty, które prędzej czy później idą w zapomnienie. Nie, nie jest aspołeczny. Nie mylić te dwa pojęcia, bo to zupełnie co innego. Posiada jakiś tam znajomych, nie powie, że nie, aczkolwiek woli przesiadywać sam, wśród swoich, udomowionych zwierząt, a jest ich aż troje. Bluźni na ludzi, którzy nie mają współczucia i uważają siebie za pępek świata. Nie znosi pychy, jak i zarówno nadmiernego egoizmu. Tymczasem, oddaje szacunek dla osób racjonalnych, którzy umiejętnie potrafią czegoś dokonać, nie za pomocą broni, czy magii oraz osobom o cennym - względem niego - charakterze.
Gdy mu coś nie pasuje, mówi to. Nie znosi kiszenia w sobie czegoś, co boli jeszcze bardziej. Woli się wyładować (bardziej na czymś, niż na kimś), mimo, iż nie przepada za przemocą. Zawsze doszukuje się innego rozwiązania, jeżeli w scenariuszu, przewidywana jest scena przemocy. Może powiedzieć, że życie wiele go nauczyło, przez co jest osobą bystrą, spostrzegawczą oraz mądrą. Mimo wszystko uległy. Łatwo go przekonać do pewnych rzeczy, jeżeli dana osoba się odważy tego spróbować, choć chętnych jest mało.

Aspekt:
Posiada bardzo charakterystyczną cechę wyglądu, a jest nią jego przystojna aparycja. Zawdzięcza to swej rasie, gdyż jak wiadomo, aniołowie są znani z ich urody. Jego ciemne, cieniowane, zakrywające szyję Fabiana włosy, zwalają ludzi z nóg, a ich miękkość, sprawia, iż trudno oderwać od nich swojej własnej ręki. W posiadaniu ma także piwne oczy, które, mimo gorszego wzorku, przyciągają swoją uwagę. Rzadko można go zobaczyć w okularach, chociaż raz na ruski rok się zdarzy. Woli zwyczajne soczewki do oczu, jednak też nie używa ich zbyt często. Posiada lekko zaostrzone uszy, przez co większość społeczeństwa się nimi zachwyca, zaś ta druga, średnio za nimi przepada. Nos lekko zadarty, zaś jego karnacja jest bardzo jasna, wręcz blada. Sine usta, skóra miła w dotyku, jednak nie jest ona delikatna. Możliwe, że jego dłonie są lekko szorstkie. Nie może się opalić, przez co cały czas wygląda jak truposzek. Klimatu dodaje jego czarny, jak heban kruk - Mort, o czerwonych oczach, który przesiaduje mu na jego ramieniu. Wkurzające zwierzę, gdyż potrafi mu kruczeć nad uchem, bez żadnego powodu, ale mimo wszystko, nie przebaczyłby sobie, gdyby coś mu się stało. Jest dobrze zbudowany oraz przede wszystkim wysportowany, co oznacza, że szczupły także. Posiada prawidłową posturę ciała, zawsze chodzi wyprostowany, co nie powinno raczej dziwić ludzkość. Jego skrzydła, które oczywiście może je ujawnić, kiedy tylko zechce, jak i na odwrót, są koloru bieli, może lekko szarawe w niektórych miejscach. Puchate i miłe w dotyku, jednak nie przepada za tym, jak czyjeś dłonie, dotykają jego cudownych skrzydeł. Mało kto ma okazję ich dotknąć, więc o tyle dobrze.
Jego codziennym strojem jest: biała bądź czarna, lekko zmechacona koszula, zapinana na guziki. Do tego, dopasowana marynarka, koloru czarnego lub ciemnego brązu. Również mile widziana i biała. Przy kołnierzu, najczęściej widnieje u niego krawat, bez żadnych wzorów, rzadziej muszka, która zazwyczaj jest koloru czerni. Eleganckie, czarne, przylegające do jego nóg spodnie. Nieco stonowane po zewnętrznej stronie ud. Czarne lub białe, krótkie rękawiczki i gdyby nie one, co chwilę miałby delikatne zadrapania po pazurach jego ptaszyska. Do tego wszystkiego lakierki, także czarnego koloru oraz skarpetki do kostek, o kolorach czerni, szarości bądź nieskazitelnej bieli, bez żadnych wzorów. W inne nie przemawia, nie jego gust i kolorystyka by mu się nie zgadzała. W zwyczaju miewa ubieranie się w  eleganckie stroje, choć zdarzają się wyjątki, gdzie ubierze się i w luźny strój. W takim wypadku, włoży na siebie: luźne spodnie, często jeansy, bo za dresem nie przepada i do tego randomowa koszulka, bez żadnego nadruku. Czysta musi być, inaczej nie włoży. Pod względem świeżości także. To samo tyczy się inny ubrań. Świeże ma być, koniec kropka. Pedantyzm obowiązkowy. Jeszcze, aby umilić sobie życie, używa delikatnych perfum, bo mocne w ogóle do niego nie przemawiają i przede wszystkim, nie lubi ich na sobie.
Jego mimika twarzy, nie należy do umęczonych życiem. Jednak trudno dostrzec na nim szczery uśmiech. Gdy jednak już się uśmiecha, widoczne są jego dwa białe, wyostrzone, górne kły, jak u typowego wampira. Jest wysoką osobą (190 cm), a wagę ma dostosowaną do swojego wzrostu (89 kilo).  



DODATKOWE




Broń:
W głównej mierze, posługuje się bronią białą. Nie przepada za palną, jednakże posiada pistolet Beretta M9.

Orientacja:
W terenie najlepsza! A tak na poważnie, to gustuje w kobietach, jak i zarówno w mężczyznach.

Krótka biografia:
Od czego by tu zacząć... Mówi się, że najlepiej od początku, jednak w jego przypadku sam początek jest długi, więc zaczniemy od pewnej sytuacji, która nastała w niebie...
Było to całkiem niedawno. Pogoda dopisywała tego dnia i ogólnie dzień zapowiadał się w miarę spokojny. Ale czyżby? Mimo wszystko, świat jest duży, więc nigdy nic nie wiadomo, co może się przydarzyć. Tego dnia także tak było. Fabian, wykonywał swoje codzienne obowiązki. Głównie zajmował się porządkiem na niebie, bo papierkowa robota, to nie jego broszka. Niby nic nie było, niby wszystko było w należytym porządku, jednak w głębi duszy, Guerre, odczuwał ten niepokój, jakby miało coś się wydarzyć, coś bardzo niedobrego i niechcianego. Zapewne tak było, tylko wtedy jeszcze nie wiedział, co to mogło by być. Wkrótce, siłą rzeczy się dowiedział. Tego dnia, miał się spotkać ze swoim najlepszym przyjacielem. Wypaść gdzieś na miasto, pośmiać się, pożartować. Jako jedyny, w pełni rozumiał Fabiana, jego wymagania w stosunku do istot. Może dlatego wydawał mu się idealną istotą i możliwe przez to się w nim zauroczył? Mhm, zauroczył, bo zakochaniem nazwać tego się nie da. Podobno najpierw trwa cztery miesiące zauroczenia, dopiero potem następuje prawdziwa miłość. W każdym razie... Był w nim zauroczony po uszy, jednak nie potrafił mu tego wyznać. Nie był pewien, czy aby na pewno jest to dobry pomysł. Przecież mu ciężko jest się zakochać/zauroczyć, a ten przypadek świadczył o tym, że jednak tak było. Zresztą... Jak mógł zareagować? Przecież to facet. Myślał tak przez dłuższy okres czasu, aż postanowił mu się przyznać.
Jednak cóż to? Umówili się na określoną godzinę w określonym miejscu. Zwykle bywał punktualnie, nawet czasem przed, a tu nagle nic. Zero odzewu, że się spóźni, że go nie będzie... Coś go to zaniepokoiło. Poczekał jeszcze z godzinę, wypijając filiżankę kawy. Niecierpliwość zwycięża. Zerwał się ze stoliku i wyszedł z pomieszczenia. Poniekąd był zły na niego, bo nie dał żadnych, ale to żadnych informacji, że go nie będzie... Z drugiej strony, martwił się, że może coś mu się stało, pomimo rasy, którą był obarczony od samych narodzin.
Wrócił do domu, czyli do nieba. Informacja, jaka go czekała, nie była za wesoła. Wręcz okrutna. Jego kumpla, wywalili właśnie z nieba. Jak to wywalili? Zadawał sobie pytanie, pogłębiając się w to wszystko jeszcze bardziej i bardziej. Nie mógł zrozumieć, dlaczego, albo bardziej jakich czynów musiał dostąpić, aby do takiego zajścia doszło. Gdy sprawa trochę ucichła, Fabian został powiadomiony, dlaczego tak, a nie inaczej. Całe niebo zostało powiadomione. Mimo wszystko, nie czuł do niego wielkiego żalu, czy urazy. Fakt faktem, w pierwszym momencie ostro się zdenerwował, jednak, gdy tak patrzy z biegiem czasu na to wszystko... Chciałby się z nim kiedyś ponownie spotkać i porozmawiać, jak za starych, dobrych czasów.

Mocne strony:
• Podzielność uwagi;
• Językoznawstwo. Tutaj może się popisać. Posiada wiedzę o najstarszych językach tego świata.
• Bardziej wyostrzone narządy słuchowe;
• Profil Dyplomatyczny. Jak już wiadomo, woli unikać konfliktów i jest w tym wręcz genialny.

Słabości:
• Hemofobia, arachibutyrofobia;
• Pogorszony wzrok;
• Strasznie łatwo go upić, a wtedy jest nieciekawie.

Ciekawostki:
• Wcześniej wspomniano, iż posiada trzy zwierzaki. Są nimi to:
- wąż pyton, wściekle zielony - Eskulap (tak bardzo oryginalnie);
- kruk, czarny jak heban - Mort;
- pies doberman - Borys;

• Na ziemi, posiada również swój własny teatr o nazwie "The Darkness";
• Więcej czasu spędza na Ziemi niż w Niebie;
• Jego głos zwala z nóg. Fetyszyści mają czym się jarać;
• Jest typem romantyka;
• Uwielbia jeść;
• Rankiem, jak i zarówno wieczorem, chodzi na krótkodystansowe biegi ze swoim psem dla czystej zabawy (biegają sobie po jakimś lesie bądź parku);
• Posiada parę dziwnych (tych mniej również) fetyszy, których raczej nie zdradzi.
Powrót do góry Go down
Zhora
Damnatus Legio
avatar

Male
Liczba postów : 51
Data dołączenia : 13/11/2013
Skąd : ~

PisanieTemat: Re: Fabian Damon Rutter.   Pon 10 Mar 2014, 20:39

Akceptuję.
Powrót do góry Go down
http://shadowsofheaven.forumpolish.com
 
Fabian Damon Rutter.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Shadows of Heaven :: Postacie :: Karty Postaci-
Skocz do:  
Partnerstwo
CzarnyDelfinYaoiGakuenWithoutTimeShihaiRPGMementeYaoiBlackButlerEmptinessShiNoKyoNohaneDirtyPawsSpectrofobiaVampireKnightAxisMundiFamiliaHogwartDreamWildHundeStFrancesaVirus2HetaliaUnderlandMagicLullabyMavericKikuNoHanaSoulAsylumDragonlandTraineeWildLandSupernaturalGleepbfDarwinTheMagicalWorldMysticTownSpectofobia